header photo

Żuliński Leszek

Wiersze

Trzcina

Fermentują we mnie wszystkie cukry świata,
jego nadobność, piękno i dobro, zachwyty i splendory,
uroda życia.
Cała nadzieje spala się na gorzki karmel.
Tak musi być -
trzcina Pascala nie jest trzciną cukrową,
słodyczy w niej tyle
co nic.

Koniec lata

Jeszcze jeden wiersz latem pisany na stole.
On będzie o jesieni. Bo jesień u progu.
W oborze grube świnie, pożniwne w stodole
I ja - gdy noc zapada - w pijanym barłogu.

Wiercę się z boku na bok i zasnąć nie mogę,
niebo wielką łopatą zrzuca na mnie gwiazdy,
próbuję złapać oddech pod złotym obrokiem
i ruszyć z piskiem opon toyoty lub mazdy.

Lecz za pierwszym zakrętem niebieski policjant
każe mi...

Apel

Markowi Pieczarze

Odepchnięty od stołu
okradziony z pragnienia
smagany w najczulsze siedlisko krwi
porażony dotykiem neurastenii
pozbawiony przywileju przemocy
strącony ze szczytu
i z piersi pachnących Kalifornią
wypędzony z przedsionka pochwy
zakneblowany ersatzem poezji
spięty ostrogą miłości
i ściągnięty za uzdę w pół skoku
uciekający po strzaskanym szkle
ukrywający się

Erotyk do rywala

Bohdanowi Urbankowskiemu - autorowi Erotyku do następcy
Wiem, wiem: nie jesteś niczemu winien.
A mim o to nienawidzę cię.
Kiedy rozchylasz jej usta - ja za twoimi drzwiami stoję głodny.
Kiedy smakujesz jej łzy - ja przygryzam język, żeby nie krzyczeć.
Kiedy biegniesz do niej - ja jestem o włos szybszy.
Ale ty zwyciężasz.
Kiedy głaszczesz jej włosy - to ja prowadzę ci rękę.
Kiedy wspinasz się na nią - ja tłukę pięściami w...

Wizja

Jest brzeg tak cienki jak mojej ironii
Srebrna symfonia tłumiona daremnie
I jest fistułek rzężących boleśnie
Chór...
Werbel czasu drży przed ostatnim ziarenkiem piasku
Nad głowami tłumu wahadło uchyla się
Przed koszmarnym snem bezczynności

Za orkiestrą biegną chłopcy
O ciałach nagich pod powieką starców
Dziewczęta uginają się pod ciężarem bluzek
Pełnych od jabłek
Słychać...

Jak powstaje wiersz

Ona już śpi
jest syta
będzie trawiła
własną wszędobylskość
kolejny dzień
dopełnił się
zmęczeniem

On z jazgotu zdarzeń
wieczorem budzi się w pustce
przegląda chwilę po chwili
i wyciąga sieć

Patrzy na jej spokojny sen
i srebrną rybę klęski
przelewa z niczego
na papier

Samotność

Och, czy może coś bardziej wybuchnąć
niż granat?
Tysiącem czarnego śrutu,
gejzerem posoki
wysączonej z ust,
ciemną limfą cierpkości,
toksyną
dzikiego bzu?
Chyba tylko samotność.
Tak porażająca
i nagła,
że dać ją poznać po sobie
to jakby
w ręce własnych dzieci
włożyć odbezpieczony owoc
granatu,
wyszarpnąć zawleczkę ich snu.

Z tomu "W wielkim akwarium ciemności", Piła 1988

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Jak powstaje wiersz, Samotność, Żniwa, ...
zobacz ranking

Jak powstaje wiersz, Apel, Trzcina, Koniec lata, Żniwa, Samotność, Jak powstaje wiersz, ...
zobacz ranking

Trzcina, Jak powstaje wiersz, Samotność, Erotyk do rywala, Krótki szkic o życiu i twórczości Jerzego Górzańskiego, Apel, Wizja, Jak powstaje wiersz, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

Jak powstaje wiersz, Żniwa, Krótki szkic o życiu i twórczości Jerzego Górzańskiego, Trzcina, Erotyk do rywala,
Ansel - zobacz wybrane

Koniec lata, Jak powstaje wiersz, Żniwa, Trzcina,
Alden - zobacz wybrane

Erotyk do rywala, Koniec lata, Krótki szkic o życiu i twórczości Jerzego Górzańskiego, Jak powstaje wiersz, Żniwa, Apel,
Carlton - zobacz wybrane